Z Poznania do Eton

Igrzyska Olimpijskie tuż, tuż. Aktualnie przygotowuję się do tego startu w bułgarskim Płowdiw, jest też chwila, aby wspomnieniami wrócić do wcześniejszych tegorocznych występów. Poznań, Duisburg, Zagrzeb - miałam tam powody do radości, jeszcze większej mobilizacji i potwierdzenia dobrej formy.

Puchar Świata
Poznań, 18-20.05.2012 r.

To był taki początek sezonu, jakiego oczekiwałam. Wygrana w pierwszej tegorocznej edycji Pucharu Świata i to w dodatku u siebie, cieszy ogromnie. Finałowy bieg K-1 200 metrów od początku był taki, jak go sobie zaplanowałam, czyli mocny start i później ucieczka rywalkom, aby na końcowych metrach nie miały możliwości mnie już dogonić. Wcześniejsza taktyka była inna, ale musiałam ją zmienić na chwilę przed startem, ponieważ nie czułam się dobrze. W niedzielę obudziłam się z bólem gardła i pierwszymi oznakami przeziębienia. Pomimo tego dałam radę i wygrałam z dużą przewagą.

Dzień wcześniej startowałam także w konkurencji K-1 500 metrów i był to mój debiut w tej konkurencji na zawodach seniorskich. Czy mogę go uznać za udany? Myślę, że tak. Chociaż nie zdołałam awansować do finału A, do czego zabrakło mi zaledwie 0,3 sekundy, to start był dla mnie bardzo motywujący, ponieważ pokazałam, że także potrafię ścigać się również na dystansie 500 metrów.

Zanim opadły emocje, myślami byłam już podczas kolejnych zmagań Pucharu Świata, tym razem na torze regatowym w Duisburgu.

Puchar Świata
Duisburg, 25-27.05.2012 r.

Druga edycja Pucharu Świata odbyła się w Niemczech tydzień po zawodach w Poznaniu, dokładnie tak samo, jak w roku ubiegłym. I tak, jak przed rokiem, startowałam w K-2 200 metrów oraz w sztafecie 4 x K-1 200 metrów, zmieniłam tylko partnerkę w dwójce. Tym razem popłynęłam z Agnieszką Kowalczyk i był to eksperymentalny start, ponieważ decyzja o takim składzie osady zapadła na dwa dni przed wyjazdem do Duisburga. Razem na wodzie byłyśmy cztery razy i mimo tego wygrałyśmy bieg finałowy

W sztafecie zajęłyśmy także pierwsze miejsce, ale ex aequo ze sztafetą niemiecka, która uzyskała ten sam czas. Sędziowie zadecydowali o przyznaniu dwóch złotych medali.

Po powrocie do Polski rozpoczął się kolejny cykl przygotowań, których punktem docelowym są Igrzyska Olimpijskie w Londynie, ale po drodze czekał mnie jeszcze start podczas Mistrzostw Europy.

Mistrzostwa Europy
Zagrzeb, 22-24.06.2012 r.

Mistrzostwa Europy seniorów, które w czerwcu rozegrane zostały w Zagrzebiu, były ostatnimi zawodami przed najważniejszym startem w tym sezonie czyli Igrzyskami Olimpijskimi w Londynie. Regaty te oceniam na dobry z plusem. Dlaczego nie na piątkę? Trochę nie wyszedł finał w K-2 200 metrów, a wspólnie z Agnieszką Kowalczyk zajęłyśmy dopiero 5. miejsce, mimo wcześniejszego awansu do finału z pierwszym czasem. Na pocieszenie dodam, że jeszcze z nikim nie popłynęłam tak szybko, wynik 36.350 jest naprawdę bardzo dobrym, a do zwyciężczyń, czyli Niemek, zabrakło nam zaledwie 0,4 sekundy.

Startu na jedynce także nie mogę zaliczyć do najbardziej udanych, ale drugie miejsce oraz tytuł wicemistrzyni Europy cieszy i na pewno motywuje mnie do dalszej ciężkiej pracy, a czas 39.652, który uzyskałam w Zagrzebiu, jest moim najlepszym rezultatem, osiągniętym w K-1 200 metrów. To wszystko pozwala patrzeć optymistycznie w przyszłość. Myślę, że sympatykom, trzymającym za mnie kciuki podczas każdego kolejnego startu, dostarczyłam powodów do radości, ale to jeszcze nie koniec. Teraz pora na walkę w Eton.
Trwa ładowanie komentarzy...